Konsole do gier - sprawdź opinie google.com, pub-3468814421068719, DIRECT, f08c47fec0942fa0 Jak oszczędzać i na czym możesz zaoszczędzić
Wtorek, Lipiec 5, 2022, 22:39 | Brak komentarzy »

50 najlepszych i skutecznych sposobów na oszczędzanie w 2022 roku:

 

1.       Spisuj każdy wydatek – prowadź budżet domowy – przychody minus wydatki

2.       Przelicz ile możesz wydać dziennie (swoje zarobki minus wydatki i przez ilość dni w miesiącu)

3.       Nie zabieraj ze sobą karty kredytowej (jeśli masz) na zakupy (zawsze na wszystko Tobie starczy, więc unikaj pokus zakupu na "gorąco")

4.       Rób zakupy z listą – tylko w ten sposób unikniesz niezaplanowanych zakupów

5.       Planuj – tylko w ten sposób, będziesz panować nad swoim budżetem

6.       Ograniczaj – przed każdym zakupem zastanów się czy na pewno daną rzecz potrzebujesz

7.      Płać gotówką albo kartą – nie zabieraj więcej pieniędzy niż masz zaplanowane ile masz wydać – to pozwoli „poskromić Twoje zapędy do niepotrzebnych zakupów”

8.       Rób większe zakupy raz na dwa tygodnie produkty z dłuższym terminem przydatności w supermarkecie, gdzie zbierasz punkty i masz dodatkowe bonusy

9.       Nie rób zakupów w osiedlowych sklepach jest tam do 40% drożej tak samo w małych aptekach

10.   Odkładaj drobne kwoty na wydatki roczne – zawsze takie mamy a zapominamy

11.   Oszczędzaj drobne kwoty w wielu aspektach życia a zobaczysz, że można zaoszczędzić

12.   Nie kupuj, jeśli Ciebie po prostu nie stać - zaplanuj, żeby odłożyć i uzbierać 

13.   W kuchni często sprawdzaj co masz w lodówce - nie dopuszczaj do marnowania jedzenia, przeterminowania sosów itd. itp. pilnuj i przeglądaj terminy ważności

14.   Myśl jak najczęściej o sposobach w jaki możesz oszczędzać oraz rozmawiaj z innymi na ten temat – „za darmo” usłyszysz fajne pomysły. A jeśli Twoje myśli będą tym "zaprzątnięte" to będziesz mieć masę pomysłów 

15.   Nie kupuj na promocji, jeśli nie masz tego produktu na liście zakupowej

16.   Zainwestuj w szybkowar – skraca czas gotowania do 70%

17.   Nie marnuj wody – przelewaj ją jak tylko masz możliwość do wiaderka lub miski i używaj jej do spłukiwania toalety

18.   Zainwestuj w termos – wstawiaj cały czajnik wody i resztę przelewaj do termosu

19.   Zainwestuj w listwy zasilające – szybciej opanujesz wyłączanie sprzętu z prądu w wygodny i szybki sposób

20.   Reanimuj i naprawiaj w domu co tylko się da

21.   Zbieraj deszczówkę – nawet na balkonie jest to możliwe

22.   Wykorzystuj opakowania – kombinuj jeśli masz jakieś fajne opakowanie czy słoik – zawsze możesz je wykorzystać ponownie

23.   Kup filtr do wody i nie kupuj wody w butelkach

24.   Im mniej kosmetyków w łazience tym lepiej - rozejrzyj się u siebie i zastanów, czy niepotrzebnie nie wydajesz za dużo?

25.   Zabieraj śniadanie i kawę w termosie do pracy

26.   Nie wychodź na zakupy podczas pracy – tracisz tylko pieniądze - idziesz najczęściej głodny i do tego zły a wtedy tracisz podwójnie

27.   Piecz ciasta zamiast kupować w cukierni

28.   Bierz prysznic zamiast kąpieli

29.   Zakręcaj wodę podczas mycia zębów, golenia się, namydlania

30.   Posprzątaj w domu i np w łazience - nie miej trzech otwartych szamponów, odżywek, balsamów itd. itp.

31.   Skracaj czas gotowania i pieczenia

32.   Dodaj do płynu do prania ok. 30 kropel olejku zapachowego (mniej zużywasz płynu a pranie pachnie cudownie długo i fajnie)

33.   Zminimalizuj swoje zachcianki i odmawiaj sobie, ale pamiętaj, że nagradzać się też powinieneś od czasu do czasu a tym bardziej chwalić siebie, jeśli uda się zaoszczędzić

34.   Kup olej kokosowy zamiast balsamu do ciała – lepiej nawilża i słoiczek starcza na bardzo długo

35.   Soda, kwasek cytrynowy, ocet – sprzątanie efektywne i tanie

36.   Gotuj pod przykryciem – oszczędzasz do 30% energii

37.   Planuj posiłki - sprawdzaj co masz w domu i wykorzystuj 

38.   Gotuj często na dwa dni – planując obiady oszczędzasz nie tylko pieniądze, ale także cenny czas

39.   Ubrania – kupuj używane (nie musisz wszystkie, ale choć połowę ubrań jak kupisz na Vinted to zaoszczędzisz)

40.   Zmywaj garnki zaraz po użyciu – tu oszczędzasz wodę i płyn – nie zostawiaj garnków na później, które przyschnięte musisz dłużej szorować - strata czasu i pieniędzy

41.   Zamontuj perlator w kranie do 60% zmniejsza zużycie wody

42.   Pierz czy zmywaj tylko w systemie Eco

43.   Zainwestuj w elektryczną maszynkę do golenia i nie kupuj jednorazówek, pianek 

44.   Sprawdź jaką masz taryfę i pierz/zmywaj zmywarką wtedy, gdy jest taniej

45.   Odkładaj każdą zaoszczędzoną złotówkę lub te „które spadły Tobie z nieba” - niespodziewana gotówka powinna być odłożona a nie od razu "przejedzona"

46.   Nie narzekaj tylko działaj i bądź kreatywny w sposobach oszczędzania 

47.   Naucz się i wyrabiaj sobie nawyk odkładania pieniędzy (możesz drobne wrzucać do pojemniczka czy skarbonki/koperty a możesz też na koncie włączyć „smart saver” zaokrąglanie końcówek

48.   Wyrób sobie nawyk uczenia się i korygowania swoich przyzwyczajeń - słuchaj, ucz się, rozmawiaj, poznawaj, kup książkę - po prostu nie stój w miejscu tylko działaj i ucz się cały czas

49.   Oszczędzaj mądrze i małymi kroczkami. Nie zrażaj się porażkami, każdy popełnia błędy a musisz pamiętać, że nauka oszczędzania to proces, który musi trwać. Daj sobie czas.

50.   Oducz się CHĘCI POSIADANIA – wtedy osiągniesz niebywałe wyniki, które pozwolą Tobie zbudować poduszkę finansową lub nadpłacać np. kredyt jeśli masz

 

 


Niedziela, Lipiec 3, 2022, 20:44 | Brak komentarzy »

Obraz <a href="https://pixabay.com/pl/users/stevepb-282134/?utm_source=link-attribution&amp;utm_medium=referral&amp;utm_campaign=image&amp;utm_content=2292428"> Steve Buissinne</a> z <a href="https://pixabay.com/pl/?utm_source=link-attribution&amp;utm_medium=referral&amp;utm_campaign=image&amp;utm_content=2292428"> Pixabay</a>

 

30 najlepszych sposobów na oszczędzanie w domu!!!

- naprawiaj i reanimuj co tylko się da (tu może Ciebie ponieść wyobraźnia na wyżyny, która przyniesie Tobie realne oszczędności). Np.: uszkodzona pokrywka? Napraw ją, kupując uchwyt a nie kupuj nowej! Rozkleja się but - Super Glue uratuje sytuację i jeszcze możesz troszkę buty ponosić. Wyblakła koszulka, którą uwielbiasz nosić? Kup barwnik do ubrań!!! Rysa na białych i w dodatku nowych butach? Biurowy korektor w płynie świetnie wypełni zarysowanie a buty będą jak nowe!!!

- planuj – tylko planując możesz mieć „władzę w swoich rękach” (planuj zarówno zakupy, obiady na np. nadchodzący tydzień czy miesięczne wypady czy wyjazdy, jeśli chcesz zrobić większy zakup to planuj go i zacznij odkładać na niego wcześniej)…

- wykorzystuj opakowania – jeśli zostało Tobie opakowanie np. po paczce bombonierek to użyj plastikowy wkład jako foremka do lodu, metalowe opakowanie po cukierkach zastosuj np. do pudełka na herbatę, słoiki – można je ładnie ozdobić i zrobić z nich cuda… ja mam owinięte sznurkiem i zrobione ozdoby na przybory kuchenne i do łazienki jako pojemniki na kosmetyki (zrobię to tym osobny wpis, ponieważ jest masa rzeczy, które możesz wykorzystać)!!!

- wykorzystuj ponownie wodę, gdy tylko masz taką możliwość np:

·         mycie garnka - przelej tą wodę podczas mycia do wiaderka lub miski - wykorzystasz ją ponownie do spłukania toalety

·         myj włosy nad wiaderkiem do którego spłynie woda z szamponem - wykorzystasz ją do spłukiwania toalety

·         została przegotowana woda w czajniku - przelej ją do pojemnika i wykorzystasz ją do podlewania kwiatów

·         gotowanie jajek lub warzyw - przelew wodę z gotowania do wiaderka czy miski wykorzystasz ją do spłukiwania toalety

- zaplanuj swoje zakupy – bez listy zakupów idąc do sklepu tracisz pieniądze, często nie kupując tego co naprawdę potrzebujesz nie wspominając, że po zakupach niezaplanowanych okazuje się, że często nie kupiliśmy podstawowej rzeczy po którą poszliśmy! Ja wchodząc do sklepu śmieję się, że mam tzw. klapki na oczach... idę i wybieram produkty z listy, nawet jak widzę promocję np. tabletek do zmywarki, nie kupuję ich!!! Po pierwsze mam zapas i nie mam tego na liście a promocje na nie są praktycznie na każdym kroku... a zapasów na trzy miesiące nie robię bo inwestować to mogę w złoto a nie zapas tabletek do zmywania;)

- zakręcaj kran:

·         podczas mycia rąk

·         podczas golenia się

·         podczas mycia zębów

- zrób większe zakupy produktów z długim terminem ważności na ok. dwa tygodnie – nie dość, że oszczędzam: - nie kupując w osiedlowym sklepie (gdzie ceny potrafią być o nawet 45% droższe!!!). Dodatkowo zamawiam przez internet i nie tracę czasu chodząc po sklepie a tym bardziej trzymam się listy!!!

- nie wychodź na zakupy podczas pracy (co robiłam kiedyś nagminnie i w ferworze głodu... kupowałam to dwie drożdżóweczki, a to jeszcze picie... a to jeszcze batonika a i promocja jakaś była, to przecież kupię bo okazja...) do pracy zabieram śniadanie i kawę, do tego mam schowane w szufladzie rodzynki i suszone śliwki - jeśli mam napad na coś słodkiego (a mam często ze stresu:(

- zainwestuj w szybkowar – skraca Twój cenny czas i dodatkowo oszczędzasz, aż do 70% energii!!!

- zainwestuj w filtr do wody, zamiast kupować wodę w plastikowych butelkach (dodatkowo jesteś eco i nie potęgujesz zużycia plastiku)!!!

- soda, ocet, kwasek cytrynowy – są to duże oszczędności w utrzymaniu czystości w kuchni i domu a w Internecie znajdziesz wszystko na ten temat: jak stosować i do czego (nie dość, że tanio to jeszcze jesteś eco)!!!

- zmywaj garnki od razu po obiedzie – nie pozwalaj, żeby potrawy zasychały (zużywasz wtedy więcej wody i płynu do zmywania, ja mam małą zmywarkę, więc garnki myję ręcznie zaraz po gotowaniu i oszczędzam)!!!

- gotuj pod przykryciem – oszczędzam do 30% energii!!!

- planując posiłki po prostu przejrzyj co masz w lodówce/szafce – czasami zdarza się, że robimy danego dnia obiad z zakupów, które zrobiliśmy po pracy… a tymczasem mamy produkty np. z terminem ważności w lodówce właśnie do tego momentu. Przeglądaj co masz w domu w zapasie i z tych produktów i twórz posiłki!!!

- obiady gotuj na dwa dni – ja gotuję często obiady na dwa dni (oszczędność zarówno czasu jak i prądu)!!!

- kupuj sprzęt do kuchni tylko taki, który pomoże Tobie zaoszczędzić Twój cenny czas (nie kupuj następnej super tarki do warzyw, jeśli korzystasz z niej raz w miesiącu… albo dziesiątą miskę, która tylko zajmuje miejsce w szafie)!!!

- rozmrażaj często lodówkę (jeśli widzisz lód w zamrażalniku to już wiesz, że to czas na rozmrażanie – zniwelujesz większy pobór prądu) Osobiście nigdy nie lubiłam rozmrażania lodówki, ale wszystko można sobie wmówić nawet to, że lubię teraz rozmrażać lodówkę!!! Dlaczego? Nie dość, że oszczędzę bo będzie mniejszy pobór mocy to przy okazji przejrzę wszystkie terminy ważności w lodówce i zrobię porządek też w zamrażalniku!!!

- piekarnik - nawet do 10 minut… można wcześniej wyłączyć piekarnik a ciepło w nim zrobi i tak swoje (nie otwierajmy też piekarnika w trakcie pieczenia)… ja piekąc często np. babkę za jednym razem robię i wstawiam dwie sztuki, żeby było jeszcze ekonomiczniej, drugą zawijam w folię i może poleżeć do kilku dni i jest świeża i miękka...

- wyłączamy światło tam, gdzie nas nie ma… prosta, ale bardzo ważna zasada… jeśli masz taki odruch to gratuluję, już oszczędzasz tak jak ja...

- jeśli masz taryfę "nocną" lub "weekendową" to korzystaj z nich i wtedy rób pranie czy wstawiaj zmywarkę… dziś już nikt się nie przejmuje w bloku, że u sąsiada u góry włącza się pranie o 2 w nocy, więc korzystajmy jak tylko możemy…

- suszymy włosy, jeśli to możliwe bez użycia suszarki lub ograniczamy czas suszenia – u mnie akurat mając cienkie włosy było to nie możliwe, żeby całkowicie zrezygnować z suszarki do włosów, dlatego ograniczyłam suszenie i gdy podeschną same – podsuszam je przez chwilę na sam koniec…

- TV ustawiony czas wyłączenia telewizora – jedna chwila wystarczy, aby móc zaoszczędzić. Ustawiony czas wyłączenia się mojego telewizora, kiedy zasnę powoduje, ze nie martwię się, że będzie grał całą noc!!! Wyłączy się grzecznie o ustawionej godzinie… nie raz zdarzało się, że nad ranem telewizor grał sobie w najlepsze, gdy ja smacznie spałam...

- nie kupuj w sklepach osiedlowych i małych aptekach – zakupy z dłuższym terminem ważności zawsze robię w dużym sklepie i na zapas. Mając rozplanowane tygodniowe obiady, panuję nad zapasami jedzenia, które powinnam mieć w domu. Produkty nie dość, że kupione taniej to przy okazji zbierając bonusy czy punkty, oszczędzam i nie chodzę do osiedlowego sklepu, gdzie różnica jest naprawdę porażająca (niektóre produkty są dwa razy droższe…) Do tego dochodzi np. apteka… zakupy podstawowych leków, które mam w domu typu: plastry czy tabletki przeciwbólowe kupuję zawsze w dużej i najtańszej aptece a w małych osiedlowych też jest dwa razy drożej…

- ubrania - tu temat jest dopiero ciekawy, pod względem oszczędności. Osobiście ubieram się w ciucholandzie i nie mam z tym problemu, kupuję też używane rzeczy na Vinted i sama je wystawiam, jeśli w czymś już nie chodzę. Oszczędności są ogromne i można naprawdę fajne ciuchy sobie sprawić i też niezłej jakości nie wspominając, że oszczędzam też czas!

- odkładaj każdy grosz, który „spadł Tobie z nieba” – nie wliczaj jej w budżet domowy np. prezentu od mamy/dziadka/babci/taty np. dostałeś stówkę czy dwie czy dostaniesz jakąś niespodziewaną premię w pracy – odłóż je sobie na konto czy do koperty i absolutnie nie ruszaj i nie bierz pod uwagę przy wydatkach miesięcznych, szybciej zbudujesz sobie poduszkę finansową i tym bardziej spokój psychiczny, że masz na czarną godzinę odłożoną gotówkę (nawet jeśli coś Tobie wypadnie i będzie to większa kwota, Ty już masz bazę od której możesz zacząć a nie np. nagle zbierać całą kwotę od zera)…

- zawsze zapytaj sam siebie czy dana rzecz jest Tobie niezbędna do życia? Chcąc kupić sobie coś nowego ja nie kupuję tej rzeczy natychmiast, tylko czekam troszkę czasu, żeby to przemyśleć. Po pierwsze: czy na prawdę tego potrzebuję, czy mnie teraz stać, żeby kupić za swoje pieniądze a po trzecie, jeśli mnie nie stać w danym miesiącu, to ile czasu mi zajmie odłożenie na zakup danej zachcianki. Nie mówię sobie, że mnie nie stać, ponieważ jeśli zacznę odkładać to mogę sobie kupić:) Tu ćwiczymy na sobie cierpliwość, która popłaca. Oj tak:)

- zainwestuj w ścierki Nano Silver Technology – nie używasz chemii podczas porządków – wystarczy tylko woda (nie kupuję płynu do mycia szyb i ręcznika papierowego, który jest drogi i jak kupowałam kiedyś to schodził on na potęgę)!!!

- piecz ciasta zamiast kupować słodycze albo ciasto (ja jak piekę babkę to od razu dwie sztuki za jednym razem, drugą owijam w folię spożywczą i nawet po kilku dniach jest świeża albo można też zamrozić na później)!!!

- spisz przychody i wydatki (musisz zacząć prowadzić budżet domowy bo pamięć zawodzi, jeśli myślisz, że masz wszystko w głowie to jesteś w błędzie. Spisuj i analizuj każdy wydatek. Dopiero wtedy możesz po czasie inaczej spojrzeć na swoje życie, możesz dopiero wtedy zauważyć, gdzie uciekają Tobie pieniądze. A doskonale wiemy, że jeśli nie myślisz i nie planujesz to uciekają bardzo szybko tym bardziej bez kontroli)

- ograniczaj – to naprawdę genialna i prosta zasada (nie odmawiasz sobie nagle z dnia na dzień niczego, tylko ograniczasz… jaki to banalny i prosty sposób, który naprawdę przychodzi z łatwością. Pomyśl, jeśli w każdym z elementów Twojego życia np: jedzenie, picie, rachunki,  zakupy, ciuchy, przyjemności np., wyjście na miasto… zaczniesz tylko ograniczać? Nie zrezygnujesz, tylko ograniczysz na tyle, żeby i tak czerpać frajdę z życia, ale przy okazji oszczędzisz. To czy nie warto tego ograniczenia po prostu troszkę wprowadzić???

 

Powodzenia Wam życzę oraz mam nadzieję, że taką szybką listą odkryjecie, że można oszczędzić w wielu sferach życia i trzeba tylko chcieć!!!


Sobota, Lipiec 2, 2022, 20:43 | Brak komentarzy »

Obraz <a href= Robert Fotograf z Pixabay" />

 

Porządek w domu to konieczność przy nauce i chęci oszczędzania w budżecie domowym

 

Gdy zaczynasz swoją przygodę z oszczędzaniem to koniecznie musisz zmienić swoje nawyki, które do tej pory miałeś i nieświadomie stosowałeś. Musisz przeanalizować siebie i swoje zachowania. Spojrzeć na siebie po prostu z boku i zadać pytanie - czy łatwo wydajesz pieniądze? Czy idąc do sklepu masz ze sobą listę zakupów? Czy rzucasz się na każdą promocję myśląc, że oszczędzasz? Błąd, w tym momencie tak naprawdę tylko tracisz swoje ciężko zarobione pieniądze! Dlaczego? Ponieważ wydajesz na rzecz, której w danej chwili po prostu nie potrzebujesz i inwestujesz w konsumpcję a to nie jest inwestycja tylko strata pieniędzy. Można to opisać, że wydajesz w coś co będzie leżeć w domu i czekać na zużycie (z reguły za jakiś długi czas). Wydajesz w ten sposób za dużo pieniędzy i zamrażasz swój pieniądz! Dlatego wyrób sobie nawyk porządku w każdej sferze życia, nawet nie masz pojęcia, że to pomoże Tobie oszczędzać niezłą sumkę miesięcznie! Jeśli ten porządek połączysz z nadzorem tego co posiadasz, to już będziesz mieć fantastyczny nawyk, który bardzo pomoże Tobie w oszczędzaniu!

 

Nie kupuj kosmetyków na zapas jeśli widzisz nawet super promocję w sklepie - tracisz tylko pieniądze

 

Zrób u siebie prosty i łatwy test. Sprawdź w swojej łazience czy nie masz zbyt dużo kosmetyków – spójrz na nie i zadaj sobie pytanie – czy taka ilość jest Tobie naprawdę niezbędna na tydzień lub na dwa? Taka mała analiza pokaże Tobie, że do tej pory robiłeś duży błąd, kupując na zapas produkty, które ok mają długi termin ważności, ale… trzech szamponów czy pięć różnych odżywek do włosów nie musisz mieć (do tego jeśli są otwarte – tracą szybciej ważność). Nie zamrażaj w ten sposób bez sensownie swoich ciężko zarobionych pieniędzy. Jeszcze bardziej motywujące do wprowadzenia zmian w nawykach będzie policzyć - ile kasy masz w łazience (tak na oko policz). Po zliczeniu będzie widoczny nie potrzebnie wydany pieniądz, który możesz oszczędzić a nie wydawać. Pamiętajmy, że kosmetyki są dostępne w sklepach od ręki i powinno się je kupować, gdy się kończą a tym bardziej, gdy masz je na swojej liście zakupowej. Zrób tak jak ja to zrobiłam. Zrób generalny porządek. Miej w łazience jak najmniej kosmetyków tzn. tylko tyle ile ich potrzebujesz i absolutnie nawet jak by była super promocja - nie kupuj ich na zapas. Dzisiaj sklepy ciągle próbują nam coś wcisnąć i zbyt łatwo im ulegamy. Mamy wydany pieniądz, pełno różnych kosmetyków i do tego bałagan w łazience, który przeszkadza w sprzątaniu!!!

 

Przejrzyj swoje zapasy jedzenia w kuchni – na pewno masz szufladę obfitości, gdzie masz wszystko i nic…

 

Oczywiście jedzenie kupujemy tylko z listą idąc na zakupy – to już wiemy i naprawdę, jak się tego nauczysz to szybko zobaczysz, że potrafisz już oszczędzać. Mając taką listę nie dość, że panujesz nad wydatkami to dodatkowo panujesz nad ilością jedzenia w Twojej kuchni. Co to oznacza i dlaczego to jest tak ważne? Tylko planując zakupy i planując posiłki (zapewniam, że naprawdę to nie jest czasochłonne i nie wymaga wiele wysiłku) nie marnujesz i nie wyrzucasz. Kupując produkty to przekładasz je tak, jak to robią w sklepie - krótszym terminem ważności do przodu. Osobiście bardzo pilnowałam, żeby nie wyrzucać jedzenia, ale każdy popełnia błędy i uczy się całe życie. Ja też pomimo swoich zasad, popełniłam dużą gafę. Dlaczego? Ponieważ przyprawy, budynie, galaretki czy sosy lądowały razem w szufladzie – no cóż… lądowały to dobre określenie… bo rzucałam je po zakupach do szuflady chaotycznie i na opak. Ale pewnego dnia, robiąc porządki zdałam sobie sprawę, że niektóre produkty miałam po terminie… oczywiście na dnie tej szuflady! Nie dość, że straciłam pieniądze, musiałam te zakupy przynieść do domu (mieszkałam wtedy na IV piętrze) do tego musiałam je wynieść na śmietnik i jeszcze zapłacić za te śmieci!!! I przez swoje lenistwo i brak pomyślunku powiększałam na własne życzenie swoje koszty! Kurczę… wtedy jeszcze pomyślałam, że ludzie na świecie z głodu umierają a ja z lenistwa szłam na łatwiznę i taki błąd mi się zdarzył. Zmarnowałam to jedzenie po prostu! Ok byłam zła na siebie i zrobiłam błąd, trudno… trzeba było go szybko naprawić i skorygować. Dlatego zrobiłam porządek i teraz mam pojemniczki w szafce i zawsze sprawdzam termin każdej torebki, którą kupie. Ta sytuacja pokazuje, że warto co jakiś czas przeanalizować swoje działania, bo zawsze znajdziemy coś do poprawy. I tym bardziej wiemy, że pomimo już fajnych nawyków w oszczędzaniu zawsze znajdziemy jeszcze coś do zrobienia!

 

Szafa z ubraniami i buty - miej w niej zawsze porządek i kupuj na Vinted a zaoszczędzisz spore pieniądze

 

Tutaj także warto trzymać szyk i porządek. Mając poukładane rzeczy panujesz nad zakupami ubrań. Mając bałagan po prostu, nie wiesz co masz w szafie. Ja mam porządek, który też przyszedł z czasem, aby go utrzymać. I oczywiście rozumiem, że nie chce się ciągle mieć wszystko idealnie i nie trzeba mieć pod linijkę, ale porządek pomaga w oszczędzaniu. Ubrania jeśli masz uporządkowane to wiesz co musisz dokupić, jeśli Tobie czegoś brakuje. Gdy brak Tobie części garderoby pójdź do lumpeksu lub zakup przez Internet poprzez Vinted. Ja przeglądam tą apkę jeśli coś muszę kupić, jeśli wpadnie mi coś w oko to dodaję do obserwowanych i czekam. Dlaczego? Ponieważ osoba sprzedająca za dwa dni lub trzy przysyła mi obniżkę jaką może mi dać na i tak tanie ubrania. Oczywiście, że musisz czytać dokładnie opis i powiększać zdjęcia, aby nie kupić czegoś z dziurą! Dlatego trzeba być uważnym, ale można na ubraniach naprawdę dużo zaoszczędzić i mieć fajne, modne ciuchy!

 

 

 


Sobota, Lipiec 2, 2022, 14:52 | Brak komentarzy »

Obraz <a href="https://pixabay.com/pl/users/alexey_marcov-8003626/?utm_source=link-attribution&amp;utm_medium=referral&amp;utm_campaign=image&amp;utm_content=4426971"> Alexey Marcov</a> z <a href="https://pixabay.com/pl/?utm_source=link-attribution&amp;utm_medium=referral&amp;utm_campaign=image&amp;utm_content=4426971"> Pixabay</a> 

 

Oszczędzanie co musisz wiedzieć, żeby dobrze się przygotować i nie zwariować!!!

 

Samo oszczędzanie, kiedyś kojarzyło się raczej z tym, że osoba  która to robiła była:  albo skąpcem albo ledwo wiązała koniec z końcem. Dzisiaj w obecnej sytuacji, zaczynamy mieć inne podejście do oszczędzania. I całe szczęście!!! Dlaczego? Bo po tylu latach zostaliśmy do tego brutalnie zmuszeni. Nie ma już pewnego jutra i jeśli ktoś kilka lat wcześniej powiedziałby mi, że cały naród będzie zaciskać pasa... to pewnie padłabym  ze śmiechu... a tu proszę... mamy to!  Ja na „szczęście w nieszczęściu”, zmieniałam swoje podejście do pieniędzy dawno temu, chcąc dawać przykład synowi i uczyć go, aby żył z posiadanych i zarobionych pieniędzy a nie na kredyt... Tak jak żyją teraz prawie wszyscy:  kredyt na mieszkanie, kredyt na wakacje, kredyt na samochód lub "w leasingu", kredyt na meble, kredyt nawet na grilla (ostatnio miała taką ofertę z banku zatytułowaną "czy zaczęłam majówkę bo oferują zakup grilla na kredyt)!!! No nie wiem, kim trzeba być, żeby tutaj się rzucać na taką ofertę...  Ale, niestety, przez wszystkie ostatnie lata tak właśnie nas uczyło wszystko i wszyscy dookoła... Po pierwsze moda na to, żeby w sieci pochwalić się innym co mamy. Z drugiej strony znowu my oglądamy i wzdychamy, bo ktoś coś ma! Straszne to jest i naprawdę uważam, że te wszystkie reklamy, programy, Internet... robią nam wodę z mózgu a dzieciom? Myślę, że jeszcze bardziej i te hasła, które rezonują w głowie: musisz to mieć... Nic nie musisz! Jak Ciebie na to nie stać to nie kupuj! A jak coś chcesz mieć to zacznij na to odkładać! A nie - bo jeśli nie masz najnowszego modelu telefonu to nie jesteś na czasie. No i co z tego? Do życia najnowszy model telefonu nie jest mi potrzebny tylko woda, jedzenie i tlen a nie aparat za kilka tysiaczków! Przyznać trzeba, że żyliśmy w bezpiecznym czasie i nie martwiliśmy się co będzie dalej, bo przecież jest stabilnie i fajnie... I tu dzisiejsza sytuacja pokazała nam, że żyliśmy w błędzie i wiele ludzi zaczyna sobie z tym nie radzić. I tym bardziej jak nie zaczniesz myśleć o swojej sytuacji i nie zaczniesz oszczędzać to będzie u Ciebie z finansami i domowym budżetem tylko gorzej…

 

Pamiętaj, że oszczędzanie to proces i tak samo jak transformacja... musi chwilę potrwać

 

Zawsze powtarzam, że najważniejszym krokiem jest to, że chcesz zacząć oszczędzać. Skoro chcesz to zapamiętaj kluczowe stwierdzenie: "że chcieć to móc"!!! A możesz naprawdę wiele i tylko wystarczy być wytrwałym i sumiennie działać w sferze swoich finansów. Pamiętaj, żeby na samym początku nie wymagać od siebie wielkich cudów i nastaw się na to, no chyba, że zarabiasz miliony to miliony, że możesz zacząć oszczędzać jak poucinasz swoje wydatki. Właśnie, my jako przeciętna Pani Kowalska lub Pan Kowalski, będziemy oszczędzać po prostu drobne kwoty. Nie da się i nie ma patentu na szybkie i efektywne oszczędzanie (tzn. jest… zrezygnuj z domu i zamieszkaj pod mostem i nie kupuj jedzenia tylko szukaj go po śmietnikach… ale nie o to tu chodzi). Ty powinieneś koniecznie wiedzieć i mieć świadomość, że nie od razu Rzym zbudowano i nie można od razu zaoszczędzić na wszystkim. Trzeba troszkę czasu, ale też najważniejsze - Twojej wyobraźni i chęci na wprowadzenie zmian nawyków, które posiada każdy z nas. Nawet mało zarabiająca osoba może oszczędzać, fakt, że będą to mniejsze kwoty, ale może!  Myślę, że teraz przy końcówce czerwca roku 2022, jeśli kogoś poniosą wydatki w te wakacje bez kontroli to we wrześniu obudzi się z ręką w nocniku. Dlaczego? Rozejrzyjcie się dookoła... dopiero będą nas czekać podwyżki pod koniec lata i myślę, że to co teraz się dzieje to jest tzw. Pikuś. I jeśli teraz, nie zdecydujesz się na oszczędzanie to może się to dla Ciebie źle skończyć. Obym się myliła, ale naprawdę czuję to w kościach, że to dopiero początek. I ja mam wielkie szczęście, że ja nie myślę o wakacjach i odpuszczam je sobie, wciąż za to myślę jak tu się jeszcze lepiej przygotować i zabezpieczyć. Nie poniesie mnie mania i chęć posiadania, bo nie mam takiej potrzeby. Jeśli ktoś mnie zapyta, gdzie pojadę na wakacje to odpowiem, że nigdzie bo będę pracować (pisząc tego bloga) jak będę miała urlop w pracy, gdzie pracuję na etacie. Nie będę się bawić, ponieważ uważam, że to nie jest ten czas. Czas jest na działanie, aby się przygotować do tego co będzie. Może panikuje, może nie mam racji, ale mam syna za którego jestem odpowiedzialna i nie pozwolę sobie na to, żeby hulać na wyjazdach i szaleć z wydatkami a za miesiąc powiem, że nie mam na rachunki. Wiem, że wszystkiego nie przewidzę, ale będę przynajmniej wiedziała, że starałam się zrobić wszystko, żeby nas zabezpieczyć i żebyśmy mogli bez strachu po prostu dalej żyć.

 

Podsumowanie procesu oszczędzania

 

 I pamiętaj "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło" to mądre przysłowie, które króluje u mnie i  pomaga w trudnych momentach życia. Ja, pomimo ciężkiej sytuacji w naszym kraju, uważam, że pandemia była takim krótkim testem dla nas. Teraz wojna za naszymi granicami to jest sprawdzian. A jak zawsze bywa? Przetrwa zawsze silniejszy i... lepiej przygotowany! Tak jak w przyrodzie czy w życiu, taki jest schemat "silniejszy wygra". I uwaga... tu nie chodzi tylko o siłę mięśni, lecz także o naszą mądrość, czy też zdobytą wiedzę przez lata. Jeśli ktoś nie uczy się na własnych błędach to długo nie przetrwa. Podda się i opadnie z sił, bo za dużo już na siebie wziął... a to kredytów... a to bujał się pół życia na L4... a to pracę zmieniał jak rękawiczki... a to musiał mieć najnowszy model auta a to wziął na raty bo kto mu zabroni... ok... weź jeśli chcesz, ale miej świadomość, że jak coś pójdzie nie tak, to zostajesz sam z tym problemem (a co gorsza mogą z tym zostać Twoje dzieci!!!). I dziś takie zderzenie z rzeczywistością mamy...  i czy ktoś pomyślał, że jak coś mu się zdarzy, to ma dzieci i jak go nagle zabraknie to zostaną same i to z długami? Przecież dług się nie kasuje nawet jak skończą się nasze dni!!! Ktoś to musi zapłacić!!! Uwierz mi, że ja też ubolewam, że mamy taką sytuację a nie inną i wcale nie jest mi do śmiechu. No, ale co należy zrobić? Narzekać? Szkoda czasu. Mamy i musimy zacząć działać, nie można stać w miejscu i czekać! I jest trudniej? Jest! Ale nigdy nie jest lekko i zawsze jest coś nie tak i są problemy a dużo lat żyliśmy w mega spokojnych czasach. Jeśli nie starcza Tobie do końca miesiąca. Usiądź i tak naprawdę, szczerze z ręką na sercu, odpowiedz sobie na pytanie, czy oszczędzasz? Czy budząc się każdego dnia, myślisz nad tym co jeszcze możesz zrobić, żeby poprawić swój budżet domowy? Czy wiesz ile wydajesz na przyjemności, które tak naprawdę są tylko po to, aby załatać Twoje nudne życie? Czy przeczytałeś jakąś mądrą książkę? Czy słuchasz wypowiedzi innych ludzi na temat oszczędzania? Czy gapisz się jak Zombie w telewizor i nawet nie masz pojęcia co oglądasz? Przeanalizuj swoje życie i "posadź siebie obok i spójrz obiektywnie z boku i oceń siebie jako krytyk"... uwierz mi... nie spodoba Ci się to, co zobaczysz i co będziesz mieć o sobie do powiedzenia. Ale musisz to zrobić. Realnie siebie ocenić, zobaczyć zarówno plusy jak i minusy! Zrobić sobie taką analizę samego siebie i zacząć działać. Nie płakać, że coś źle zrobiłeś albo złą decyzję podjąłeś. Jeśli tak, to trudno, stało się i po prostu trzeba coś zrobić, żeby następnym razem nie popełnić tego samego błędu. Ja przez długi czas robiłam sobie wyrzuty, że popełniłam jakieś błędy. Nie mogłam jakoś sama sobie wybaczać i to był mój duży błąd. Dopiero jak zaczęłam to widzieć inaczej zrozumiałam, że jestem kowalem swojego losu i także mojego syna. Wtedy zrozumiała, że nie chcę, aby on w przyszłości musiał uczyć się wszystkiego od podstaw tak jak ja i przez lata „marnował czas na podstawowe nawyki”!!! A słowa, że nikt tak dobrze o mnie nie zadba jak ja sama, ciągle rezonują mi w głowie i tym bardziej działam, nie czekam aż stanie się cud! Zacznij tak a zmienisz swoje życie i swoich dzieci!!!

 


środa, Czerwiec 29, 2022, 19:14 | Brak komentarzy »

Obraz <a href="https://pixabay.com/pl/users/stevepb-282134/?utm_source=link-attribution&amp;utm_medium=referral&amp;utm_campaign=image&amp;utm_content=1015125"> Steve Buissinne</a> z <a href="https://pixabay.com/pl/?utm_source=link-attribution&amp;utm_medium=referral&amp;utm_campaign=image&amp;utm_content=1015125"> Pixabay</a>

Super sposoby na oszczędzanie wody które musisz znać - łatwe i przyjemne!!!

 

Pamiętaj!!! Nawet niewielkie zmiany powodują zmniejszenie zużycia wody a przy okazji Twojego rachunku nie wspominając o korzyściach dla środowiska, jeśli oszczędzasz wodę. Wystarczy zmienić nawyki i odruchy, które mieliśmy do tej pory. Myślenie i szukanie sposobów jak oszczędzić wodę rozbudza także Twoją kreatywność i dajesz prawidłowy przykład dzieciom - bezcenne lekcje.

 

- wstawiaj pełen czajnik wody i kup termos - wlewasz przegotowaną wodę do termosu i korzystasz w ciągu dnia z przegotowanej i gorącej wody ( oszczędzasz nie tylko wodę ale również prąd i czas)

- zmywaj garnki zaraz po użyciu (osobiście po ugotowaniu np. ziemniaków wlewam troszkę zimnej wody - gorący garnek sam wodę nagrzewa natychmiast do gorąca + troszkę płynu i oszczędność jest)

- zbieraj deszczówkę, którą użyjesz do podlewania roślin (nawet na balkonie możesz ją zbierać!!! Sama mam ustawione duże podstawki pod kwiaty na brzegach balkonu i zbieram wodę przy każdych opadach deszczu - jeśli mam jej za dużo wykorzystuję pojemniki od płynu do spryskiwaczy i tak przechowuję wodę na balkonie!!!)

- wykorzystuj ponownie wodę, gdy tylko masz taką możliwość:

·         mycie garnka - przelej tą wodę podczas mycia do wiaderka lub miski - wykorzystasz ją ponownie do spłukania toalety

·         myj włosy nad wiaderkiem do którego spłynie woda z szamponem - wykorzystasz ją do spłukiwania toalety

·         została przegotowana woda w czajniku - przelej ją do pojemnika i wykorzystasz ją do podlewania kwiatów

·         gotowanie jajek lub warzyw - przelew wodę z gotowania do wiaderka czy miski wykorzystasz ją do spłukiwania toalety

- bierz prysznic a nie kąpiel - zaoszczędzisz kilkanaście litrów wody

- skróć czas prysznica i zakręcaj wodę - gdy namydlasz ciało

- zamontuj perlator w kranie (aż do 60% zmniejsza zużycie wody, poprzez napowietrzenie jej i zwiększenie jej objętości bąbelkami - pamiętaj, że w przypadku wanny nie jest zalecany)

- zakręcaj kran:

·         podczas mycia rąk

·         podczas golenia się

·         podczas mycia zębów

- nie myj naczyń pod bieżącą wodą

- wybieraj na wszystkich urządzeniach program ECO (zmniejszasz temperaturę oraz czas/ilość zużycia wody i prądu)

- pij wodę z kranu (czy wiedziałeś, że do produkcji jednej butelki plastikowej zużywa się trzy razy więcej wody niż jej pojemność!!!)

- zmywarka i pralka - obowiązkowo wstawiaj, gdy są pełne i sprawdź koniecznie jaką masz taryfę przy okazji zaoszczędzisz na prądzie

- latem, gdy masz do przeprania nie ubrudzone ubrania - wstaw je na krótkie pranie (30 minutowe)

- jeśli masz jakieś ubranie, które musisz prać ręcznie - wypierz je w misce następnie wypłucz je nad tą miską a wodę wykorzystaj do spłukania toalety

- gotuj pod przykryciem (30% szybciej ugotujesz daną potrawę ale też nie wyparuje wody za dużo podczas gotowania)

- nie używaj wody do rozmrażania mięsa - wyciągnij je po prostu dzień wcześniej i włóż do lodówki (nie dość, że oszczędzasz wodę to także prąd - rozmrażające się mięso w lodówce zmniejszy pobór prądu w lodówce)

- nie kupuj za dużo kwiatów na balkon - w dzisiejszych czasach, gdy mamy problemy na całym świecie powinniśmy ograniczyć ozdoby roślinne na tarasach i balkonach do minimum. Można także wybierać takie rośliny, które nie potrzebują dużo wody a lubią słońce to pomoże ograniczyć zużycie wody

 

Życzę Wam powodzenia w obniżaniu Waszych rachunków za wodę!!!

 


Poniedziałek, Czerwiec 27, 2022, 20:00 | Brak komentarzy »

Jak nauczyć dzieci oszczędzania?

 

Dzisiaj w skrócie napiszę małą ściągę w jaki sosób możesz nauczyć swoje dzieci oszczędzania. Polecam wdrożyć je w swoich zasadach lub je ulepszyć. Podaję swoje życiowe przykłady, które zastosowałam i muszę przyznać, że przyniosły one obłędne korzyści i rezultaty w nauce oszczędzania u mojego syna. I jestem nie dość, że dumna z mojego syna to jeszcze z siebie, że syn potrafi panować nad swoimi finansami i będzie panować w przyszłości!!!

 

Sprawdzone i działające metody, które pozwolą Tobie nauczyć swoje dzieci oszczędzania i zarządzania swoimi finansami w przyszłości:

 

- wypłacaj dziecku kieszonkowe (z wyjaśnieniem, że 20% z kieszonkowego ląduje w skarbonce lub na koncie oszczędnościowym na nieprzewidziane wydatki) - uczysz dziecko budować swoją poduszkę finansową!!!

- idąc z dzieckiem do sklepu - daj mu jasny sygnał i przekaz np.: "wchodzimy robimy zakupy tylko z listy którą mamy i nie kupujemy niczego innego, dobrze? Wszystko jasne? Czy masz jakieś pytania" - robimy błąd, że nie stawiamy żadnych zasad "przed" a potem mamy pretensje, że dziecko chce coś w sklepie... no... ustal z dzieckiem, jeśli będzie mieć pytania i apetyt na coś to porozmawiajcie i pozwól mu przed wejściem do sklepu, że np. kupisz mu loda czy lizaka nic więcej - uczysz dziecko zasad i ustalania reguł, które się przestrzega!

- "zatrudniajmy dzieci" do zadań specjalnych - np. masz na liście zakupowej dany produkt, poproś dziecko, aby znalazło te w najniższej cenie (sprawdza lub przelicza cenę za kg) - uczy się przeliczania cen na kg, uczy się też mnożyć w głowie i ćwiczy nieświadomie matematykę!!!

- ustal z dzieckiem, że jeśli marzy o drogim prezencie to potrzebujesz czasu, żeby mu je kupić - nie mów od razu nie, albo co gorsza wpajamy im od małego słowa: "nie stać mnie"... "nie mam pieniędzy"... to głupie i idziesz na łatwiznę... Powiedz, że dobrze.  Jest to drogie i w tej chwili masz inne ważne wydatki, ale ustalicie razem plan w jaki sposób wspólnie możecie uzbierać jak najszybciej te pieniądze (w możliwie jak najkrótszym czasie). Bierzesz kartkę zapisujesz na niej co dziecko chce, kwotę i tłumaczysz, że jak dodatkowo (Pamiętaj! jeśli wynosi już śmieci i to jest jego obowiązek i musi być to jakieś lekkie dodatkowe zadanie) będzie pomagać w domu to dorzucisz mu do kieszonkowego (pamiętaj 20% idzie z automatu na nieprzewidziane wydatki). Pomyśl też czy nie zbliżają się święta może dostanie jakieś pieniędzą, czy też zbliżają się jego imieniny czy urodziny itd. itp. - ucz dziecko kreatywności a nie od razu strzał w plecy bo nie masz! Nie! Ono ma się nauczyć, że zdobędzie to co chce, tylko trzeba pomyśleć i zrobić dobry plan - to buduje dobre podejście do pieniędzy na przyszłość oraz do spełniania marzeń, które są pomocne w osiąganiu celów!!! Dlatego ucz dziecko planowania i rozwiązywania problemów!!!

- nagradzaj jak najczęściej swoje dziecko - i nie będę Tobie pisać, że masz dawać mu ogromne pieniądze i drogie prezenty. Jeśli zasłuży na nagrodę to kup mu np. paczkę jego ulubionych żelków - ja tak robiłam, wracałam do domu i wołałam syna i prosiłam, żeby powiedział: "która ręka, lewa czy prawa". Wtedy dostawał swoje ulubione żelki ze słowami uznania: "proszę, to dla Ciebie niespodzianka za to, że wczoraj np. pomogłeś mi bardzo w sprzątaniu domu lub sam (bez mówienia) wyniosłeś śmieci - uczy to dzieci chęci i motywacji do działania i uwierz mi, że wtedy chcą pomagać!!! Zrób taką frajdę dziecku raz na jakiś czas!

- nie rozkazuj tylko poproś miłym tonem - ach... tutaj jakie my robimy błędy i nie zdajemy sobie z nich sprawy... wracamy po pracy zdenerwowani i zmęczeni i całą złość "zrzucamy" na nasze dzieciaki... straszne... i to o byle pierdołę... pamiętam jak dziś, że wynoszenie śmieci było problemem u mojego syna, dlaczego? Bo o tych śmieciach przypominałam sobie dopiero wtedy jak byłam zła i nerwowa i cała litania szła... że ich nie wyniósł, że to jego obowiązek... tonem oczywiście okropnym i sama bym komuś zrobiła na złość,  jak ktoś by się wyżywał w ten sposób na mnie! Ale, zmieniłam to. Podeszłam do problemu inaczej a my kobiety jak coś chcemy to potrafimy być miłe i mieć kochający i miły głosik, prawda? W momencie, gdy sprzątałam mieszkanie poprosiłam syna: czy masz teraz może czas, żeby wynieść śmieci czy zrobisz to później? Rety... akcja i reakcja była natychmiastowa i od tego momentu nie mieliśmy problemów ze śmieciami. Ta jedna moja mała zmiana spowodowała, że nie było o te głupie śmieci wojny i nie potrzebnych nieporozumień! A jeśli zapomniał? Też zachowywałam się inaczej niż zwykle odpowiadając "oj, przecież każdemu się zdarzy i nikt nie jest idealny, pamiętasz ja miałam ja zrobić np. kupić mąke też zapomniałam". Koniec tematu! Nie wracasz do tego, nie wypominasz i nie krzyczysz!!! Dzieci muszą mieć szansę nauczyć się, to nie są roboty, które bez mrugnięcia będą robić co chcesz. Mają też swoje gorsze dni, gorszy moment czy nawet "dzień lenia" tak jak nam się takie także zdarzają!!!

- zapisz na kartce na lodówce hasło - na czym możemy zacząć oszczędzać w domu? Zapisuj i notuj swoje pomysły, dziecko szybko zainteresuje się "co to za akcja" i chętnie z czasem też podpowie coś fajnego i tym bardziej będzie uczyć się -  zapisywania swoich postanowień dodatkowo będzie ciągle ten napis widzieć - co zmotywuje go także do działania. U mnie syn miał fajne pomysły,  dzięki niemu wyzerowałam koszty kupowania kostki WC, zwrócił mi uwagę, ze kupuję je za każdym razem i nie rozumie po co komu kolorowa woda w kibelku ha ha ha no moja odpowiedź zwaliła go z nóg: "yyyy..., żeby było ładnie?" odpowiedział, "że to bez sensu i kompletna strata pieniędzy" ha ha śmiejemy się z tego bardzo często do dnia dzisiejszego i mój syn miał rację!!! Z wyłączaniem przedłużaczy w domu to czasami myślę, że mój syn jest bardziej obowiązkowy niż ja. Gdy mi zdarzy się wychodząc do pracy nie pstryknąć listwą to on gdy wrócę do domu po pracy chwali się, że sam wyłączył bo ja zapomniałam!!! A ja? Przyznaje, że super bo ja zapomniałam dzisiaj tego zrobić i mówię dzięki za generowanie oszczędności!!!

- rozmawiajcie i opowiadajcie o swoich sukcesach na czym udało się Tobie oszczędzić - miejcie swoje tematy i rozmowy na temat pieniędzy jak najczęściej i koniecznie na luzie bez jakiegoś prawienia morałów. Nie wałkuj tego w kółko, wykorzystuj pewne momenty i chwile, gdy dziecko ma dobry nastrój lub pomaga akurat Tobie w domu a nie gdy jest zmęczone i wykończone... i słucha w kółko "dobrych porad" (sami wiemy, że jak ktoś za dużo i za często porusza dany temat to jest to nudne). Nie rób w ten sposób. Tylko przy okazji wpajaj mu krótko zasady oszczędzania. Dla dzieci to ważny czas, żeby nabrały wzorce na przyszłość. Nie uczmy życia dzieci na kredyt, nie pozwólmy na to, żeby korzystać z kart kredytowych.. uczmy dzieci, że zliczamy budżet domowy i mamy wyliczone pieniądze i tyle nam musi wystarczyć!!!

- ucz dziecko zabierać paragony i zrób pudełko w kuchni, gdzie będzie je wrzucać - to bardzo fajny nawyk, dziecko wie, że paragony zbierane są po to, aby wiedzieć ile się wydało. Spisuj budżet domowy i angażuj w to dzieci np. pytając czy pamięta ile wydaliśmy, jak byliśmy tam i tam. Dziecko od razu zada pytanie: "a do czego to potrzebujesz?" i już wywierasz (nie na siłę) naturalnie kilka zdań o prowadzeniu finansów domowych i przeglądaniu wydatków - dzieci chłoną wszystko jak gąbka i uwierz mi, że w przyszłości na pewno będzie robić to co Ty!!! 

- przyznawaj się do błędów, gdy stracisz - to bardzo ważne, żeby umieć powiedzieć dziecku, że zawaliłeś! Ok, popełniłam błąd, nie spojrzałam, nie przeliczyłam i kupiłam coś np. za drogo i tylko z uśmiechem powiedz, że trudno... każdy popełnia błędy i nikt nie jest idealny a następnym razem będziesz przynajmnniej wiedzieć czego nie robić. To wyzwala nie tylko u dziecka zdrowe przekonania i nawyki, ale będzie to zbawienne dla Ciebie!!! Pokażesz dziecku, że nie wszystko się udaje i to jest ważne, bo dzieci myślą, że my powinniśmy być bezbłędni i mieć zawsze rację... a czasami to dziecko ma rację a nie my i trzeba to doceniać!!!

- naucz dziecko szanować cenny czas - ja uważam, że to jest obłędnie korzystny nawyk. Jeśli coś mieliśmy robić czy gdzieś się wybieraliśmy  starałam się szykować wszystko wcześniej mówiąc, że np. jutro jedziemy do babci i oszczędzimy czas z rana jak spakujemy swoje rzeczy wieczorem. Albo, że zatankowałam auto wcześniej, żebyśmy szybciej dojechali z rana i nie tracili czasu, gdy z rana jest większy ruch. Ucz go, że szanując czas zyskujesz i uwierz mi na słowo, że Twoje dziecko nauczy się tego samego. Mój syn jeśli z kimś się umówi i wie, że nie zdoła być na daną godzinę po prostu pisze, albo dzwoni bo uważa, że cenny czas innych trzeba szanować! I to właśnie jest zdrowe podejście, które mamy i cenimy a tym bardziej pomaga nam to w oszczędzaniu bo nie tylko pieniądze możesz oszczędzić, ale cenny Twój czas! A czas to pieniądz!

- stosuj w domu zasadę twz.: "burzy mózgów" - to jest dopiero świetna zabawa, która przynosi masę korzyści i daje różne efekty o których Ty jako rodzic nawet nie zdajesz sobie sprawy. Masz problem w domu? Musisz go rozwiązać. Jak? Niech cała rodzinka usiądzie na chwilę i spróbujcie przeanalizować temat i poszukać rozwiązania. Niech każdy członek rodziny ma coś do powiedzenia, niech każdy uwalnia z siebie kreatywność. Może nic nie wymyślicie a może to właśnie Twoje dziecko wpadnie na super rozwiązanie! Daj szansę dziecku i szanuj to co mówi. Wtedy dopiero będzie szanować Ciebie. Tu jeszcze muszę dodać, że ja zachowuję się do innych tak jak ja bym chciała, żeby zachowywano się w stosunku do mnie! Proste i takie pomagające w życiu. Chcesz, żeby dziecko szanowało Twoje zdanie? Szanuj jego!


Niedziela, Czerwiec 26, 2022, 11:01 | Brak komentarzy »

10 błędów popełnianych przy oszczędzaniu!!!

 

- zbyt duże cele – nie możemy na samym początku podnosić sobie poprzeczki zbyt wysoko. Dlaczego? Po pierwsze nie zmienimy nawyków i swoich odruchów w pięć minut. Jeśli założysz sobie cel oszczędzania zacznij od małych zmian, które stopniowo będziesz wdrażać w swoje życie. Po drugie właśnie przez zbyt duże cele szybko się zniechęcamy, ponieważ ponosimy porażkę nie będąc w stanie tym celom sprostać. Dlatego trzeba postanowić i oszczędzać małe kwoty w jak największej ilości. A z poprzednich wpisów dowiesz się jak i na czym można zaoszczędzić w łatwy sposób. Zacznij oszczędzać małe kwoty w np. jeśli zaoszczędzisz 5 zł w 10 przypadkach, to zrobią już one fajne oszczędności w Twoim domowym budżecie. Zwiększając te możliwości zwiększasz oszczędności! Każda złotówka jest cenna i napędza ona następną!

- nie uczymy się – to duży błąd, który nas blokuje i powoduje, że stoimy ciągle w tym samym miejscu. Musimy wyjść z tzw. strefy komfortu i zmieniać swoje nawyki, ponieważ skoro do tej pory nie oszczędzasz tzn., że musisz coś zmienić i poprawić. W dobie internetu i dostępu do darmowej wiedzy, można naprawdę wiele się dowiedzieć. Nawet jeśli obejrzysz filmik czy przeczytasz artykuł i nie spodoba Ci się pomysł lub jest zbyt trudny – zawsze możesz go dopasować do swoich możliwości i zrobić to po prostu w inny sposób. Ja sporo słucham, gdy jadę autem. Sprzątając w domu mam słuchawki w uszach i słucham mądrości za darmo i robię 2w1 – sprzątam i uczę się. Naprawdę nie ma tłumaczenia, że nie masz czasu – czas znajdzie się zawsze, trzeba tylko myśleć i chcieć!

- nie rozmawiamy o oszczędzaniu – tutaj też mamy jakieś dziwne blokady a tym bardziej problemy w rozmowach na ten temat a w towarzystwie nie chcemy wyjść przed nikim na skąpca? Nic bardziej mylnego, w rozmowach z innymi osobami poznajesz spojrzenie innych osób, a to jest bezcenne. Często okazuje się, że koleżanka czy ktoś z rodziny ma super patent na oszczędzanie, który możesz wykorzystać. To całkowicie darmowa i bezcenna zdobyta wiedza, która nie wymaga żadnego wysiłku i poszukiwania w książkach i internecie. Korzystaj z tego i działaj a osiągniesz szybciej swoją bazę pomysłów w oszczędzaniu Twoich ciężko zarobionych pieniędzy a przy tym oszczędzasz swój cenny czas i pieniądze!

- nie mamy odłożonych pieniędzy tzw. poduszki finansowej – pamiętam, że dla mnie na samym początku był to wielki problem i nie mogłam sobie poradzić z tym tematem. Dosłownie ponad rok czasu zajęło mi takie konkretne wzięcie się, aby to u siebie zmienić. Dlaczego? Ponieważ trudno jest nauczyć się od razu odkładać 20% lub 10% swoich zarobków (zawsze po odłożeniu wychodził mi jakiś wydatek, który opłacałam z tych już odłożonych i powstawało tzw. „błędne koło”). Robiłam krok na przód a potem dwa do tyłu! Ale wytrwale uczyłam się tego nawyku i uczyłam swojego syna (razem doszliśmy do perfekcji). Do tego na swoim koncie oszczędnościowym miałam możliwość zmienić opis mojego konta i zmieniłam opis na: Nie ruszać. Poduszka finansowa!!! Za każdym razem jak logowałam się na konto i widziałam ten napis to załączała mi się dyscyplina! Prosty zabieg i w sumie nie powiedziałabym, że może pomóc a jednak! Nie dość, że ciągle ten napis widziałam to jeszcze w trudnych momentach, gdzie brakowało mi pieniędzy, starałam radzić sobie z tym problemem inaczej a nie wypłacać tych pieniędzy!

- proste zasady są najlepsze – nie wiem dlaczego lubimy sobie komplikować życie. Wybieramy trudne zadania a naprawdę są łatwe i przyjemne zasady w oszczędzaniu. Podstawowa zasada: wydawaj mniej! To jedna z nich, bez której nic nie zrobisz a my szukamy jakiegoś magicznego i cudownego sposobu. Nie ma innego. Jedynym podstawowym sposobem jest wydawać po prostu mniej. Nie wiąże się to z tym, że musisz się poświęcić i nic nie kupować. Nie. Musisz nauczyć się wydawać tylko na rzeczy, których tak naprawdę potrzebujesz a nie chcesz po prostu mieć! Rozejrzyj się w swoim domu. Czy nie masz za dużo niepotrzebnych rzeczy? Za dużo sprzętu w kuchni z którego korzystasz raz na dwa miesiące? Czy nie masz za dużo ubrań albo masz tam bałagan i twierdząc, że nie masz w co się ubrać na dnie szafy masz fajną koszulkę, spodnie o których po prostu się zapomniało? W łazience półki uginają się od kosmetyków, których jest po prostu za dużo? Pomyśl i przemyśl tą kwestię u siebie. Dopiero taka analiza pozwoli Tobie zrozumieć pojęcie zasady – kupuj i wydawaj mniej!

- obracamy nie swoją gotówką – to jest dramat i ja pamiętam, że żyłam tak długi czas. Obowiązkowo miałam limit na koncie i oczywiście kartę kredytową myśląc, że nad nią panuje. Taaaaaa jasne. Może miesiąc czy dwa pilnowałam spłat i nie ponosiłam kosztów, ale wystarczyło, że nie dostałam np. alimentów w danym miesiącu to wyciągałam je z karty i napędzałam spiralę poniesionych kosztów. Dlaczego? Ponieważ w następnym miesiącu także nie dostałam alimentów i co trzeba było zrobić? Wyciągnąć z karty bo przecież mam! A jak te alimenty w końcu dostałam to i tak już zdążyły być naliczone odsetki i byłam znowu do tyłu. Pamiętam, że ciężko mi był to pozamykać, ponieważ myśl, że mam dostęp do dodatkowych pieniędzy był zbawienny, ale to tylko złudne i kosztowne. Tym bardziej powoduje, że jeśli masz te karty to ciągle myślisz, że masz więcej pieniędzy – NIE, NIE MASZ!!! TO NIE TWOJE PIENIĄDZE TYLKO BANKU!!!

- nie pamiętamy o wydatkach rocznych i nigdy nie mamy na nie odłożonych pieniędzy – to jest masakra dlaczego o tym nie pamięatmy! Jak co roku wiedziałam, że będę mieć OC do zapłacenia, ale jak przychodził ten czas to byłam zaskoczona, że muszę wydać dużą kwotę! Co za bezmyślny stan umysłu miałam. Przecież to logiczne, że skoro mam auto to ten wydatek muszę ponosić raz do roku. Nie obejdę tego ani nie przeskoczę (chyba, że sprzedam auto). Jedyne co można zrobić to szukać jak najtańszej oferty, ale OC trzeba i tak uregulować (najlepiej w jednej racie bo dzieląc na pół nawet stówkę możesz być do tyłu). I wiecie co? Przeżywamy, że mamy tak duży wydatek, mówimy naokoło, że musimy to zapłacić i oczywiście, że skąd? Ale wyciągamy kasę, płacimy i znowu zapominamy! No totalne szaleństwo a tym bardziej brak odpowiedzialności. Ja od długiego już czasu, mam dodatkowe konto oszczędnościowe z opisem – na wydatki roczne. To tam wrzucam co miesiąc od 5-10% swoich zarobków. Jeśli nawet nie uzbierasz całej kwoty, to pomyśl jakie to cenne, że część już będziesz mieć uzbierane i łatwiej będzie tą kwotę uregulować dorzucając mniejszą kwotę na dany wydatek roczny jaki Ty masz!

- nie przemyślane zakupy – oj tutaj to tracimy najwięcej i strasznie dajemy się ponosić "co mnie nie stać"? Albo: "przecież nie będę rezygnować ze wszystkiego" a już najgorsze jeśli ktoś patrzy "bo inni mają"(tragedia). Nie ma nic gorszego niż nie przemyślane zakupy. U mnie to są dwie zasady, gdy mam wydać pieniądze: kupuję tylko daną rzecz do domu, która pomoże mi zaoszczędzić mój cenny czas i pomoże usprawnić zadnie do którego tą rzecz czy sprzęt zakupiłam. Drugie, to zadaję sobie pytanie czy będzie się to opłacać? Przykładem może być express do kawy. Chciałam bardzo go mieć, ale dla mnie jest to strata pieniędzy. Dlaczego? Proste: kawę pijam tylko sama w domu, dodatkowo mam mało miejsca na blacie w kuchni i zajęło by sporą jego część, co byłoby mega słabe. A na dodatek musiał by stać w miejscu, gdzie akurat nie mam kontaktu i musiałabym dokupić jeszcze dodatkowo listwę (wyłączam urządzenia z prądu, gdy nie ma mnie w domu i nie używam ich). Po przemyśleniach i wyszukaniu plusów i minusów po prostu skreślam ten pomysł z głowy i nie wracam do tematu. Zapominam, bo wiem, że tego nie kupię! I nie męczę się stwierdzeniami, że chcę - a był jedyny plus z tej chęci posiadania, że wypiłabym kawę z expressu... Rób listę - wyspisz plusy i minusy, dopiero wtedy zdecyduj a nie kupuj na "gorąco" to tylko strata Twoich ciężko zarobionych pieniędzy!

- brak planu – to jest ważne, aby robić plan na najbliższy nawet rok. Mieć jakieś założenia i postanowienia (w tym cele, które wymieniłam wcześniej). Zapisać powinno się je na kartce i wracać do nich jak najczęściej, wtedy dopiero możesz działać, ponieważ pamiętasz o nich. Są one w Twojej głowie i nie zapominasz (każdy z nas coś postanawia i po tygodniu o tym nie pamięta, ponieważ nie zapisuje tego i jesteśmy zapominalscy). Oczywiście nie możemy wszystkiego przewidzieć, ale jeśli masz plan to jest o wiele łatwiej i prościej być przygotowanym na różne kwestie, które dotyczą zawsze budżetu domowego (obojętnie co to jest). Zresztą, mając plany dążymy do nich, myślimy i działamy ucząc się przy tym odpowiedzialności i systematyczności i chcemy wykonać założone zadnia. Jeśli się nie uda? Co z tego! Świat się nie zawali a Ty masz świadomość, że spróbowałeś i to jest najważniejsze. Pamiętać należy, że całe życie uczymy się na błędach i możesz przegrać nie raz a nawet masz do tego pełne prawo (nikt nie jest idealny). Nastaw się, że możesz niejedną bitwę po prostu przegrać, ale wojnę na pewno wygrasz! Nie ma co się biczować, że nie wyszło, trzeba po prostu coś zmienić i zrobić inaczej. Na pewno następnym razem się uda!!!

- nie uczymy dzieci oszczędzania – moim największym marzeniem było, aby nauczyć swojego syna oszczędzania. Nie chciałam, żeby tak jak ja popełniał błędy i uczył się pewnych podstawowych zasad i nawyków przez długie lata. Oczywiście dzięki mojemu życiu, które nie było łatwe jestem wdzięczna, bo nie byłabym w tym momencie tu i teraz! Gdybym nie oberwała po tyłku i nie wyciągnęła wniosków pewnie bym nie uczyła go tego. Ale, uczyłam syna odkładania pieniędzy na większe wydatki. Jeśli chciał droższą rzecz, nie mówiłam, że mnie na to nie stać! Nie zabijajmy marzeń u dzieci bo to zabija ich kratywność, zamyka chęć działania tak jak nas zamknęło (nigdy nie miałam marzeń i to był błąd, zresztą łatwo powiedzieć: nie stać mnie - wygodne wytłumaczenie). Ja wymyślałam z synem po prostu plan i wymyślałam jak możemy go najszybciej zrealizować. On nauczył się, że nie rezygnuje się z marzeń i chęci tylko dąży do celu, który można osiągnąć – trzeba tylko chcieć. Tego nie nauczą dzieci w szkole! Do życia to my mamy obowiązek i wielką odpowiedzialność przygotować nasze dzieci tak, aby radziły sobie lepiej niż my!

Jak chcecie więcej na ten temat doczytać to w poprzednich dwóch wpisach opisałam proces, który Wam w tym barszo pomoże i podpowie od czego zacząć.

 

Mam nadzieję, że tą 10 podanych błędów będziesz w stanie przeanalizować swoje postępowanie i przemyśleć je a tym bardziej, coś u siebie zmienić. Zmiany nie są złe a tym bardziej są konieczne, aby iść na przód – czego życzę z całego serca mając nadzieję, że poprawisz swoje życie na lepsze!!!


(c)2022, All Rights Reserved
Liczba odwiedzin: 3239
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem